Węgorzewo
Dawno, dawno temu, ziemia na której leży, należała do Galindów – ludu bałtyjskiego, jaki według ustnych przekazów chętnie zasiedlał tereny bagniste i podmokłe co potencjalnym wrogom bardzo utrudniało sforsowanie założonych na nich siedzib. Nie wiadomo dokładnie kiedy Galindowie zniknęli znad krętej, wypływającej z Jeziora Mamry Węgorapy. Niektórzy twierdzą, że przyczynili się do tego Krzyżacy, którzy już w pierwszej połowie XIV w. zbudowali tu swój zamek. Okoliczny krajobraz pełen morenowych wzgórz i dorodnych lasów przeglądających się w starorzeczach Węgorapy i dzikich bagniskach, zważywszy na obronną funkcję wzniesionego przez nich zamku, przypadł im do gustu. Przy zamku powstała osada, z jakiej z czasem rozwinęło się miasto.
W tym mieście urodził się, aktywnie działał i zmarł wielki botanik i lekarz Georg Andreas Helwing (1666-1748), który umiłował je, bo było jego domem i skarbnicą wspaniałej przyrody. Przybywającym do niego gościom miłe jest nie tylko z uwagi na swą piękną przyrodniczo okolicę. W Węgorzewie panuje bowiem kameralna atmosfera, o którą w innych, atrakcyjnie usytuowanych, mazurskich miastach jest coraz trudniej. Miejscowość podoba się także dlatego, że leży niby na starcie podróży przez rozlegającą się na południe od niej Krainę Wielkich Jezior Mazurskich. I dlatego, że zaledwie 14 km na północ od niej zaczyna się Rosja.
teksty: Sandra Nejranowska-Białka
Tekst: Sandra Nejranowska-Białka
Dawno, dawno temu, ziemia na której leży, należała do Galindów – ludu bałtyjskiego, jaki według ustnych przekazów chętnie zasiedlał tereny bagniste i podmokłe co potencjalnym wrogom bardzo utrudniało sforsowanie założonych na nich siedzib. Nie wiadomo dokładnie kiedy Galindowie zniknęli znad krętej, wypływającej z Jeziora Mamry Węgorapy. Niektórzy twierdzą, że przyczynili się do tego Krzyżacy, którzy już w pierwszej połowie XIV w. zbudowali tu swój zamek. Okoliczny krajobraz pełen morenowych wzgórz i dorodnych lasów przeglądających się w starorzeczach Węgorapy i dzikich bagniskach, zważywszy na obronną funkcję wzniesionego przez nich zamku, przypadł im do gustu. Przy zamku powstała osada, z jakiej z czasem rozwinęło się miasto.
W tym mieście urodził się, aktywnie działał i zmarł wielki botanik i lekarz Georg Andreas Helwing (1666-1748), który umiłował je, bo było jego domem i skarbnicą wspaniałej przyrody. Przybywającym do niego gościom miłe jest nie tylko z uwagi na swą piękną przyrodniczo okolicę. W Węgorzewie panuje bowiem kameralna atmosfera, o którą w innych, atrakcyjnie usytuowanych, mazurskich miastach jest coraz trudniej. Miejscowość podoba się także dlatego, że leży niby na starcie podróży przez rozlegającą się na południe od niej Krainę Wielkich Jezior Mazurskich. I dlatego, że zaledwie 14 km na północ od niej zaczyna się Rosja.
teksty: Sandra Nejranowska-Białka
Tekst: Sandra Nejranowska-Białka
Polecamy noclegi
Ogłoszenia drobne
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze informacje o promocjach.