Zapowiada się kolejny nudny weekend? Czas to zmienić!

Kanapa, telewizor, dyskoteka, gry komputerowe, ugotowanie rosołu i utłuczenie kotletów schabowych niedzielna msza święta w kościele, od wielkiego dzwonu wyjście do teatru. Tak mniej więcej wygląda standardowy scenariusz na weekend typowego Polaka. Kto zaczął popadać w rutynę, niech przełamie nudny schemat. Jakiś krótki wyjazd w celach turystyczno-wypoczynkowych będzie do tego idealny.

Dwa, trzy - a w przypadku długich weekendów nawet więcej - noclegi w jakimś popularnym, lubianym kurorcie to raczej nie jest wydatek, który całkowicie zrujnuje domowy budżet. Zwłaszcza, że taki wypełniony całą gamą wrażeń wszelakich wypad przynosi ze sobą sporo konkretnych korzyści. Najlepszy przykład to przysłowiowa już zmiana klimatu - to się po prostu czuje, kiedy można pooddychać innym, z reguły znacznie czystszym (dotyczy głównie mieszkańców miast) niż na co dzień powietrzem. Lepiej się śpi, poprawia się samopoczucie, nabiera się nowych sił… a przy okazji w trakcie weekendu pojawia się możliwość skorzystania z rozmaitych atrakcji turystycznych. Pozostaje tylko wybrać jakiś interesujący kierunek.

Zapewne jednym z pierwszych wyborów, niezależnie od pogody i pory roku, będą góry. Doświadczeni turyści bardzo dobrze wiedzą, że praktycznie nie ma złych warunków do wyjścia na szlak (z wyłączeniem sytuacji ekstremalnych), są tylko nieodpowiednio przygotowane i/lub ubrane osoby. Zresztą zdobywanie kolejnych szczytów bądź podziwianie iście magicznych krajobrazów to tylko jedna spośród multum ciekawych opcji. Weekend w górach z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom aktywnego wypoczynku. Górskie szlaki, trasy rowerowe, konne wyprawy po malowniczej okolicy, spływy kajakowe i pontonowe, ekstremalne jazdy quadami i samochodami terenowymi, zaś zimą: biegówki albo szusowanie po stokach na nartach lub snowboardzie. No i bardziej rozrywkowy snowtubing, ewentualnie jeszcze rajdy na skuterach śnieżnych. Trzeba jeszcze wspomnieć o niebywale kuszącej opcji całorocznej, jaką są coraz powszechniejsze w polskich górach baseny termalne - zwłaszcza te działające pod chmurką.

Kolejną naturalną destynację na tych parę wolnych dni stanowić będą miejscowości położone nad Morzem Bałtyckim. Kiedyś na taką wyprawę - w jedną stronę! - z południa Polski trzeba było przeznaczyć niemal cały dzień. Dziś, dzięki o niebo lepszej sieci dróg ekspresowych i autostrad, podobna weekendowa podróż może trwać tylko kilka godzin. A warto przez to przejść, rzecz jasna głównie dla fantastycznych plaż. Latem - opalanie się, kąpiel w morzu, krótko całość ujmując: full relaks. Wiosna i jesień - idealna pora na długie spacery wzdłuż brzegu. Z kolei zima daje sposobność do podziwiania iście bajkowych krajobrazów oraz potęgi Matki Natury, manifestującej się w typowych dla tej pory roku gwałtownych sztormach na Bałtyku. Naturalnie bez szukania bursztynów wyrzuconych przez morze na piasek się nie obejdzie. Weekend nad morzem będzie również świetną okazją, żeby zobaczyć parę fascynujących miejsc. Tych na wybrzeżu jest całe mnóstwo. Od latarni morskich, przez muzea, pozostałości po placówkach wojskowych i zabytki w rodzaju ruin kościoła w Trzęsaczu, aż do rozmaitych miejsc zapewniających świetną zabawę (przykłady: Rodzinny Park Rozrywki Łeba Park, Ocean Park, Centrum Słowian i Wikingów, Sea Park Sarbsk i wiele, wiele innych).

Jeszcze inny, potencjalnie bardzo dobry wybór na weekendowe wojaże, to oczywiście kurorty nad jeziorem. Przede wszystkim na Warmii i Mazurach, regionie swego czasu aspirującym to prestiżowego tytułu jednego z cudów świata w międzynarodowym plebiscycie. I wcale nie trzeba być zaprawionym żeglarzem, żeby czerpać niewysłowioną przyjemność z odpoczynku. Największa w tym zasługa przepięknych okoliczności przyrody. Z weekendu nad jeziorem na Mazurach wraca się do domu tylko i wyłącznie z obszernym zbiorem znakomitych zdjęć, prezentujących wprost niewiarygodne pejzaże. Jeśli zaś chodzi o inne atrakcje, to na nudę, monotonię i brak innych zajęć nie sposób narzekać. Krzyżackie zamki, poniemieckie bunkry i umocnione kwatery, regionalne muzea, obiekty sportowe (od całorocznych lodowisk, przez tory gokartowe, po infrastrukturę giżyckiego COS-u), parki rozrywki bazujące na lokalnym folklorze (i nie tylko, jak Mazurolandia)... z pewnością każdy znajdzie coś w sam raz dla siebie, co w weekend dostarczy tak mile widzianych emocji.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij